Wydaje się to nieprawdopodobne, ale można spotkać na polskim rynku firmy, których szefowie z lekceważeniem mówią: „a po co mi te marketingi i piary?" Rozwijają intensywnie sieci sprzedaży i dystrybucji, oczywiście osiągają wyniki, ale nie zastanawiają się o ile lepiej funkcjonowałaby cała firma, gdyby skorzystali z tego co oferuje marketing, a przy pierwszej sytuacji kryzysowej nie wiedzą jak porozumieć się z otoczeniem i pracownikami.